Recenzje
OSTATNIE RECENZJE
"
(...) Najciekawszym wydarzeniem festiwalu by? jednak koncert niedzielny. W rol? dyrygenta wcieli? si? Jurek
Dyba?, który widowiskowo poprowadzi? Wiede?sk? Orkiestr? Kameraln?
- Wiener Kammerorchester. Trzeba przyzna?, ?e dyrygent wykaza? si?
dynamiczn? osobowo?ci? sceniczn?. Konsekwentnie wskazywa? muzykom
wej?cia, a to, ?e czasami zupe?nie nie dyrygowa? (metrum zanika?o w?ród
jego burzliwych ruchów) lub przek?ada? batut? z jednej do drugiej r?ki,
niekoniecznie zwróconej w stron? muzyków, w niczym nie przeszkadza?o
doskonale wspó?graj?cej orkiestrze.
Wr?cz przeciwnie - dyrygent "nap?dza?" zespó?, dzi?ki czemu lekko??
muzyki Haydna, dostojno?? Uwertury Lesslela oraz uroczysty charakter
Symfonii "Jowiszowej" Mozarta doskonale wybrzmia?y w sali koncertowej
gda?skiej filharmonii. Podczas bisowego wykonania publiczno?? rozbawi?a
inscenizacja artystów, którzy pojedynczo schodzili ze sceny, dyrygent
najpierw zamieni? batut? na kontrabas, po czym równie? opu?ci? sal?.
Wiele pozytywnych wra?e? przyniós? podczas tego koncertu równie?
wyst?p harfisty Xaviera de Maistrea, który wykona? Koncert D-dur na
harf? i orkiestr? Haydna. Precyzja solisty i barwne ró?nice dynamiczne
w jego grze wprawi?y s?uchaczy w podziw.
W tym roku festiwal nie nasyci? do ko?ca melomanów, raczej
rozbudzi? apetyt na wi?cej. Miejmy nadziej?, ?e liczba koncertów
nast?pnych gda?skich edycji Festiwalu Ludwiga van Beethovena b?dzie
bardziej znacz?ca."
Dorota Go?dziewska "Dziennik Ba?tycki"
08.04.2009
***
"Sobotni koncert kameralny po?wi?cony zosta? dzie?om na do?? nietypowe
sk?ady instrumentalne. Kontrabas mia? rol? wiod?c? w pierwszej cz??ci
programu, za? w drugiej us?yszeli?my ciekawe zestawienie instrumentów
d?tych i smyczkowych.
Franz Anton Hoffmeister pami?tany jest dzisiaj jako wydawca, natomiast
jako kompozytor jest zupe?nie zapoznany. Niezbyt to sprawiedliwy wyrok
historii, o ile mo?na tak stwierdzi? po zapoznaniu si? z jednym tylko
dzie?em.
Solo-Quartett D-dur na
kontrabas i trio smyczkowe to dzie?o bardzo przyjemne w odbiorze,
?wietnie skomponowane i pe?ne inwencji melodycznej. Partia kontrabasu,
traktowanego solowo, zawiera?a wi?c ?piewne melodie i wirtuozowskie
pasa?e, przy czym kompozytorowi uda?o si? zachowa? w?a?ciwe proporcje,
tak, aby wirtuozeria nie przes?ania?a muzycznego sensu. W r?kach
Jerzego Dyba?a kontrabas zdaje si? nie mie? ?adnych ogranicze?. ?amane
akordy, d?wi?ki w najwy?szym rejestrze, fla?olety naturalne i sztuczne
– wszystko wykonywane by?o z najwi?ksz? ?atwo?ci? i precyzj?. Podobnie
by?o w duecie Bottesiniego, gdy do kontrabasisty do??czy? graj?cy na
klarnecie Michel Lethiec, a towarzysz?ce trio zosta?o powi?kszone do
kwartetu.
Chocia? Bottesini urodzi? si? po ?mierci Hoffmeistra, trudno by?o
odczu? zmian? muzycznej epoki, jaka w mi?dzyczasie nast?pi?a. Na
szcz??cie, z perspektywy czasu, nie ma to najmniejszego znaczenia.
Interesuje nas jedynie, czy dana muzyka jest z?a czy dobra. A
Duo concertante
Bottesiniego to dobra muzyka, ?wietnie zachowuj?ca proporcje mi?dzy
obiema partiami solowymi. Wykonanie by?o pe?ne energii i humoru.
Komunikacja mi?dzy muzykami by?a znakomita. Szkoda jedynie, ?e muzycy
kwartetu nie zawsze byli w stanie pod??y? za kontrabasist? w dó? skali
dynamicznej. A kontrabasowe piano jest niesamowite – jaka? czysto??
d?wi?ku na samej granicy s?yszalno?ci!
W drugiej cz??ci koncertu us?yszeli?my s?awny
Septet Es-dur
Ludwika van Beethovena na skrzypce, altówk?, wiolonczel? i kontrabas
uzupe?nione klarnetem, fagotem i waltorni?. Dzie?o to dostarczy?o
s?uchaczom wiele rado?ci. Wykonawcy oddali si? pasji kameralnego
muzykowania, zachowuj?c odpowiednie proporcje pomi?dzy partiami i
przekonuj?co oddaj?c zmienne nastroje tej muzyki. Prawdziw? zagadka
by?o jednak potraktowanie znaków repetycji. Wszystkie zosta?y
uwzgl?dnione w wykonaniu, poza powtórzeniem ekspozycji pierwszej cz??ci
formy sonatowej. Niewyt?umaczalne przeoczenie.
Nie zwa?aj?c na to, publiczno?? da?a si? oczarowa? wykonawcom.
Menuet z
Septetu zosta? powtórzony raz jeszcze, jako bis."
Krzysztof Komarnicki
06.04.2009
***
"No i zako?czy?am swoj? bytno?? na Festiwalu Beethovenowskim. (...)
Mog? ju? jednak pokusi? si? o drobne podsumowanie. My?l?, ?e fakt, ?e
coraz wi?cej utworów ma?o znanych pojawia si? na tym festiwalu,
wychodzi mu tylko na dobre. Przestaje to by? festiwal
mieszcza?sko-snobistyczny, gdzie w kó?ko s?ucha si? kilku tych samych
kawa?ków; mo?na si? ju? dzi?ki niemu czego? dowiedzie?, zapozna? si? z
muzyk? nietypow? i ciekaw?, czasem mo?e tylko poprzez swoje konteksty,
ale wtedy to ma te? walor poznawczy. Bywa, ?e s? to dzie?ka urocze, jak
wspominane przeze mnie tria barytonowe Haydna, albo te? na wczorajszym
przesympatycznym koncercie utwory Franza Antona Hoffmeistera i
Giovanniego Bottesiniego z solowym kontrabasem ?wietnego Jurka Dyba?a,
którego pami?tam jako cz?onka - od pocz?tku - m?odzie?owej orkiestry
im. Mahlera za?o?onej przez Claudia Abbado, a który dzi? jest
kontrabasist? Filharmoników Wiede?skich (tam te? s? nasi!). Próbuje on
te? si? jako dyrygent, co zademonstruje jeszcze we wtorek z Wiede?sk?
Orkiestr? Kameraln? (solist? b?dzie harfista Xavier de Maistre; to te?
mo?e by? ciekawy koncert), ale jako kontrabasista jest rewelacyjny. Po
prostu wirtuoz. A ju? jak zagrali z Michelem Lethiec, fantastycznym
klarnecist? o niesamowitym poczuciu humoru,
Duo concertante Bottesiniego, mo?na by?o p?kn?? ze ?miechu. (...)"
Dorota Szwarcman
http://szwarcman.blog.polityka.pl/?p=317
05.04.2009
***
Melomani ?ci?gaj? do Mielca
XI Mi?dzynarodowy Festiwal Muzyczny trwa.
Kolejny wspania?y koncert festiwalowy odby? si? w poniedzia?ek, 7 lipca, w sali widowiskowej Samorz?dowego Centrum Kultury, które jest organizatorem festiwalu. Na scenie wyst?pili wirtuozi: Zen Hu – Gothoni z Chin graj?ca na skrzypcach i erhu (tradycyjnych chi?skich skrzypcach ludowych) oraz Jerzy Dyba?, który wyst?pi? w dwóch rolach.
Dyba? kierowa? Polsk? Orkiestr? Radiow? z Warszawy, a tak?e zagra? na kontrabasie. Na koncert przyjechali tak?e wielbiciele muzyki z ,,wy?szej pó?ki” z okolicznych miast, m.in. z Tarnobrzega.
Solistów, orkiestr? i program koncertu sk?adaj?cy si? z dwóch cz??ci przedstawi?a licznie zebranym melomanom Zofia Stopi?ska. Charakteryzuj?c Jerzego Dyba?a powiedzia?a, ?e artysta by? sta?ym wspó?pracownikiem takich orkiestr, jak: Sinfonii Varsovii, Polskiej Orkiestry Kameralnej, Bayerischen Rundfunk Sinfonieorchester, a tak?e Filharmonii Monachijskiej. Dyba? jest te? mocno zwi?zany z Malcher Chamber Orchestra jako jej za?o?yciel oraz cz?onek.
W roli solisty i kameralisty koncertuje z najlepszymi orkiestrami i zespo?ami. Wyst?powa? na renomowanych festiwalach muzycznych. Natomiast Zen Hu – Gothoni koncertowa?a nie tylko w rodzinnych Chinach, ale te? w Japonii, Ameryce Pó?nocnej i Europie na presti?owych festiwalach muzycznych, m.in. w Aschau (Niemcy), Rauna (Finlandia) czy Pesaro (W?ochy). Chinka jest cz?onkini? Orkiestry Filharmoników Monachijskich.
Ten drugi, w ramach festiwalu w Mielcu, koncert rozpocz??a Polska Orkiestra Radiowa utworem W. A. Mozarta „Eine kleine Natchtmusik” sk?adaj?cym si? z czterech cz??ci. By? on rozgrzewk? przed wyst?pem Zen Hu – Gothoni, graj?c? na erhu w towarzystwie orkiestry. W utworach „Letnia noc” i „Mi?o?? motyla” artystka oczarowa?a s?uchaczy, nie tylko brzmieniem instrumentu, melancholijnie – rzewnym, typowym dla instrumentów azjatyckich, ale i urod?.
Tak?e Jerzy Dyba? w utworze Nicolo Paganiniego: Fantazja na strunie G z opery „Moj?esz w Egipcie” - graj?c na kontrabasie solo i z towarzyszeniem orkiestry zadziwi? publiczno?? wirtuozerskim wykonaniem. Muzyk potrafi? wydoby? z instrumentu najprzeró?niejsze d?wi?ki, w tym wiolonczeli i skrzypiec. W drugiej cz??ci orkiestra i soli?ci prezentowali w sposób perfekcyjny utwory z musicali oraz znane melodie „Besame Mucho”.
Po dwugodzinnym koncercie melomani odwdzi?czyli si? aplauzem. Na bis duet wirtuozów wykona? „Pizzi – cats”. Nawet po tym wykonaniu brawa nie milk?y. Dyrygent przeprosi?, ?e kolejnych bisów nie b?dzie, bo przed muzykami daleka droga powrotna z Mielca.
Bronis?aw Kowalczuk
Tygodnik "Korso"
Lipiec 2007